Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Plastik nie jest fantastik!

Era XXI wieku to era wszechogarniającego plastiku. Począwszy od plastikowych zabawek, samochodów, butelek, pudełek na jedzenie, a kończąc nawet na plastikowych osobach. Fala uprzemysłowienia przyniosła szybkie oraz tanie metody wytwórstwa. Przyniosła też szereg różnych zagrożeń dla zdrowia. Pokaż plastik z którego korzystasz, a powiem co Cię czeka. W dzisiejszym, krótkim temacie chciałbym opowiedzieć o rodzajach plastikowych opakowań i butelek, w których trzymamy jedzenie, wodę, czy napoje. Temat jest o tyle istotny, ponieważ rodzaj plastiku warunkuje określony wpływ na nasz organizm. źródło: www.greensign.pl Rodzaje wyrobów plastikowych: 1. PET - jest najczęstszym rodzajem opakowań. Przykładem może być butelka z wodą. Plastik ten nawet po dokładnym umyciu wydziela substancje o działaniu zbliżonym do estrogenów. Dlatego też może powodować problemy hormonalne. 2. HDPE (polietylen). Stanowi jeden z najbezpieczniejszych plastików, który można wielokrotnie używać.

Najbardziej destrukcyjne podejście do rozpoczęcia aktywności fizycznej.

Dziś chciałbym króciutko poruszyć temat dotyczący podjęcia aktywności fizycznej przez osoby początkujące.  Wielokrotnie obserwuje ludzi, którzy z chęcią zaczęliby ćwiczyć, ale po prostu się wstydzą. Aktywność fizyczna pomimo, iż jest kwestią niezbędną do zmiany sylwetki to stanowi barierę wielokrotnie nie do pokonania. Szczególnie staje się murem dla tych, którzy charakteryzują się obniżonym poczuciem własnej wartości. Chyba najbardziej popularnymi tekstami takich osób jest: "nie chodzę na siłownię, bo źle wyglądam", "nie ćwiczę jogi, bo nie jestem rozciągnięty", "nie biegam, bo nie mam kondycji". Testy te są totalnie nie logiczne, ponieważ na określone zajęcia zaczynamy chodzić po to aby się czegoś nauczyć, czy osiągnąć. Równie dobrze ciągnąc powyższym tokiem myślenia można by powiedzieć "nie rozpocznę kursu nauki jazdy samochodem, bo nie umiem jeździć".  Fakt jest taki, iż wiele osób boi się oceny, boi się wypaść gorzej niż inni. S

Sajra - alternatywa dla tuńczyka!

W moim życiu puszka tuńczyka wielokrotnie ratowała ustalony dzienny bilans kalorii oraz zapotrzebowanie na makroskładniki odżywcze. Dzięki niej pojawiała się możliwość stworzenia wartościowego posiłku kulturystycznego dosłownie w 5 minut. W ciężkich momentach (np. potreningowych) zalewałem kaszę kus kus wrzątkiem, dodawałem pomidory koktajlowe, jakieś liście sałaty oraz wspomnianą rybę. Oczywiście czasem dochodziło dodatkowe źródło tłuszczu. Takim oto sposobem powstawał znośny smakowo posiłek. Niestety miał on również swoją ciemną stronę, z którą musiałem się liczyć... Ciemna strona ryb. Tą ciemną stroną była rtęć. Podstawowa zasada wśród zawartości rtęci w rybie jest taka, że im dłużej zwierze żyje oraz jest większe - tym więcej gromadzi w sobie rtęci. Tuńczyki, które widujemy w marketach to z reguły tuńczyki pasiaste (inaczej bonito). Są one bardzo mało w stosunku do pobratymców. Jednakże i tak mogą osiągać  do 108 cm oraz masę ciała do 34,5 kg! Z kolei sajra, którą widz

Tłuszcz zwierzęcy zdrowiem nasycony?

źródło zdjęcia: https://mrcreditradio.files.wordpress.com/2013/03/blisstreeeating-meat.gif Tłuszcze nasycone również mogą być korzystne dla zdrowia. Nie jest to czcze gadanie, a coraz większa baza faktów. Oczywiście zasadnicza kwestia jest taka ile spożywamy danych tłuszczów. Ogólnie przyjęta zasada dietetyczna od wielu lat jest taka, iż nie powinny one przekraczać 10 procent całkowitego zapotrzebowania kalorycznego. Jednakże i ta granica powoli może zostać rozbita. Cholesterol zmorą tłuszczów nasyconych? Tłuszcze zwierzęce w porównaniu do roślinnych posiadają cholesterol. Należy pamiętać, iż jest to związek chemiczny, którego pochodne występują w błonie każdej komórki zwierzęcej, działając na nią stabilizująco i decydując o wielu jej własnościach. Cholesterol jest również prekursorem licznych ważnych steroidów takich jak: kwasy żółciowe czy hormony steroidowe. Stanowi również substrat do syntezy kortykosterydów, witaminy D3, czy glikozydów nasercowych.  Jest on niezbędny