Przejdź do głównej zawartości

Częste błędny widoczne na BLOGACH osób odchudzających się

trening siłowy

Dziś szybciutko opiszę błędy, które notorycznie zauważam na blogach osób chcących się odchudzić. 

1. Za dużo słodkiego - masa owoców, dżemów, soków (cukry sprzyjają tyciu, podbijają insulinę)
2. Brak zdrowych kwasów tłuszczowych - nienasyconych, które sprzyjają zdrowej, zgrabnej sylwetce (omega-3, omega-6, omega-9). Zalecam stosować do sałatek - olej lniany, oliwę z oliwek. Oczywiście wszystko na zimno. Smażenie powoduje powstawanie tłuszczów trans.
3. Stosowanie maksymalnie przetworzonego jedzenia (np. parówki, pasztety) - w takim pożywieniu  często znajduje się duża ilość skrobi i niezdrowych kwasów tłuszczowych nasyconych o konserwantach nie wspominając.
4. Za mało kaloryczna dieta, w efekcie czego spowalnia metabolizm. Jeśli odchudzamy się, to obliczamy dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i od tego odejmujemy z reguły 500kcal. Polecam mój kalkulator TDEE.
5. Olbrzymie ilości węglowodanów a znikome białka. Niedawno były kolejne badania, w którym stwierdzono, że białko nie szkodzi nawet w ilości 3g/kg masy ciała! Białko przyspiesza metabolizm, ponieważ jego trawienie jest długie, co powoduje spore wydatkowanie energetyczne.
6. Kolacja powinna być  białkowa, więc węglowodany odpadają na noc.
7. Za mało posiłków. Jemy 5-6 to jest najlepsza opcja do nakręcenia metabolizmu.
8. Staramy się nie podjadać. Jeśli jesteśmy już głodni, to jemy, jak już prawie bez kaloryczne warzywa takie jak: ogórek, sałaty itp.
9. Za dużo wysiłku fizycznego. Czasem widzę stanowczo za dużą ilość wysiłku na dzień i dodatkowo większość wykonywana na wieczór. Kluczem do spalania tkanki tłuszczowe jest zachowanie przyspieszonego metabolizmu przez cały dzień. Sama aktywność fizyczna, sadełka w dużej mierze nie spala. Co zrobić? - dieta to oczywista sprawa. Dodatkowo wykonywać  aeroby w miarę wcześnie i nie przekraczać 90 minut to powoduje nakręcenie metabolizmu, aż do późnych godzin wieczornych.
10. Po wysiłku/sporcie stosujemy węglowodany, żeby odzyskać glikogen podstawowe źródło energii dla np. naszych mięśni. Nie musimy się w tej fazie obawiać, że pójdzie nam w brzuszek czy w pupę :)

Komentarze

  1. Chyba muszę sobie te Twoje porady wydrukować, masz rację oczywiscie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz jakieś pytania wal śmiało na mój email czy gadu to pomogę :)

      Usuń
  2. dziękuję za tego posta! zawiera dla mnie bardzo niezbędne in formacje;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga! zostanę tu troszkę!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieprawdą jest, że na noc tlko białko. Jeśli już to białko + tłuszcze, to raz, a dwa są osoby którym węgle nie szkodzą na noc. 3h przed snem można spokojnie zjeść pełnowartościowy posiłek nawet odchudzając się, ważne żeby zachować ogólny bilans kaloryczny w ciągu dnia.

    Intermitten Fasting udowadnia, że spożywanie nawet powyżej 3g/kg białka jest okej i nic się nie dzieje złego w organizmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak są osoby którym nie szkodzą węglowodany na noc. Jednak jeśli chodzi o badania naukowe stanowi ich około 20 procent w ogólnej populacji. Energia z węglowodanów a szczególnie ich nadwyżka sprzyja tyciu. Co do kolacji to w cale nie jest konieczne dostarczenie białka wraz z tłuszczami. Liczy się odpowiednie dostarczenie makroelementów w ogólnym bilansie dnia. Swoją drogą nie produkują z jakiegoś powodu odżywek białkowo-tłuszczowych na noc :D. Swoją drogą tu chyba się nie zrozumieliśmy w obecnej kwestii, którą ja tu mam na myśli, czyli posiłek kolacja. Mam na myśli posiłek do godziny przed położeniem się spać. To że 3h przed snem możemy jeść w pełni wartościowy posiłek to jest oczywiste. Mi chodziło w tym aspekcie o moment przed pójściem spać. Po to żeby białko spełniało działanie antykataboliczne.

      Usuń
    2. Co do ilości białka jak najbardziej 3g/1kg masy ciała nie szkodzi i większe wartości też. Jednak kwestia spożywania ilości białka powyżej 3g jest trochę bezsensu. Osoby rozbudowywujące masę mięśniową stosują 2-3g/1kg masy ciała i to nawet przy dopingu. Zawodowi kulturyści jedynie spożywają po 4-5g/kg gdzie dodatkowo stosują hormon wzrostu w połączeniu z insuliną. Zbyt duże spożycie białka nie przynosi wymiernych efektów.

      Usuń
  5. No jasne, że zbyt duże ilości nie mają sensu, akurat tu miałam na myśli części dzisiętne :D Mi się zdarzało mieć 3,1-3,3/kg masy ciała, niby niewielkie różnice ale jednak.
    Czy ja wiem czy do 3h? To też zalezy kiedy np był trening, jak wieczorem, mi się zdarzało kończyć o 22, potem normalny posiłek i o 24 już spałam. Jakoś nie tyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz owszem masz tutaj racje. Niektórzy tak mają. Moja koleżanka np. objada się, co noc całą tabliczką czekolady i innymi słodkościami = wynik= szczuplutka, wymodelowana sylwetka.... :D Niektóre osoby posiadają dar od natury i zaprzeczają jakby prawom biochemicznym.... Jednak sądzę, że też to trwa do czasu - w końcu z wiekiem metabolizm z reguły spowalnia się a organizm atakowany przez całe życie złymi nawykami żywieniowymi - podda się :). Fajna jest kwestia, że nie jako po części na obserwacji takich osób powstał model żywienia gdzie na noc jemy tylko węglowodany a rano z kolei tylko białko..... Jednak nie chciałem mącić zupełnie innym systemem żywienia :D Rozmawiałem z kilkoma trenerami co przerzucili się na taki model i jednak po jakimś czasie wrócili do normalnego żywienia:) Mega na ten temat są odpowiedzi Dariusza Szukały, polecam ten link kopalnia wiedzy http://dobrydietetyk.pl/forum/re-weglowodany-na-noc/186/ No i pozdrawiam :)

      Usuń
  6. oo o tym białku to nie wiedziałam, dobrze wiedzieć :) fajne konkretne informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Olbrzymie ilości węglowodanów a znikome białka." to chyba najpowszechniejszy błąd, jednak dla wielu ludzi trudny do wyeliminowania ze względu na tryb życia i rozpowszechnienie wszelkiego typu fast-foodów.

    OdpowiedzUsuń
  8. juz sobie notuje..wywalam rodzynki z diety (cale inne słodkie już wywaliłam) ,smażenie jest złe, + trochę więcej białka, aeroby z rana :) węgle po wysiłku. dziękuje :)

    ps- nie odchudzam sie - głównie zdrowie i rzeźba mnie interesuje. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki oki, tylko rzeźbienie to proces związany z obniżeniem zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie, żeby go osiągnąć należy doprowadzić do jej spalania, a żeby doprowadzić do spalania należy obniżyć dzienne całościowe spożycie kcal poniżej normy o przynajmniej 200-300 kcal, inaczej mówiąc jest to proces odchudzania :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Super blog i post. Ja np zdaję sobie sprawę że czasami za dużo ćwiczyłam i czasami ćwiczę za dużo ale to chyba nałóg niekiedy :)))) narazievwaga spada i cm także chyba nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.